"Kiedyś aneksja Krymu może okazać się dla Rosji zbyt kosztowna"

Dozbrajanie anektowanego Krymu przez Rosję to dowód, że sytuacja  na okupowanym terenie jest daleka od normalności - i nigdy normalna nie będzie – tak komentuje działania Rosji na Krymie, m.in. sprowadzanie nowych rakiet S-400 Triumf,  prof. Mykoła Hnatowski z Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. Jego zdaniem ważne jest utrzymywanie presji na Moskwę. O Krymie dyskutowali w Warszawie specjaliści od prawa międzynarodowego.

Opinia międzynarodowa nie może zapominać o Krymie, należy starać się o to, by przywrócić międzynarodowy porządek, szczególną uwagę trzeba poświęcić Tatarom krymskim, którzy są poddawani szczególnym prześladowaniom na okupowanym półwyspie – te zalecenia w ocenie profesora Mykoły Hnatowskiego są istotne w sprawie Krymu. Mykoła Hnatowski jest profesorem specjalizującym się w prawie międzynarodowym na Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki w Kijowie, w 2015 roku był przewodniczącym Europejskiego Komitetu do spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu.

- Niemożliwe jest odzyskanie Krymu z użyciem przemocy – i ta opcja nie powinna być nawet dyskutowana. Jednak społeczność międzynarodowa powinna być gotowa na moment, kiedy Rosja będzie w stanie nareszcie rozwiązać problem, który stworzyła anektując Autonomiczną Republikę Krymu - stwierdził nasz rozmówca.

Na razie jednak Moskwa wykorzystuje Krym w polityce wewnętrznej, grając na nacjonalistycznych instynktach i sprowadza na półwysep kolejne partie uzbrojenia – na przykład w połowie stycznia zapowiedziano instalację na Krymie kolejnych systemów rakietowych S-400.

Prof. Mykoła Hnatowski ocenił, że to bardzo smutne, ale świadczy też o tym, że Krym to słaby punkt Rosji.

Profesor uważa, ze trzeba zachować dotychczasowe i wprowadzać nowe elementy presji na Rosję, pamiętając o ustaleniach rezolucjach Zgromadzenia Generalnego ONZ w sprawie Krymu, potępiających jego aneksję i wzywającą do przestrzegania praw człowieka. Należy też wypełnić postanowienia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Krymu.  Nie należy również zapominać o Tatarach krymskich i przypominać, że działania, które wymienia m.in. raport Prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego są niedopuszczalne – podkreślił Mykoła Hnatowski.

”Jakim prawem...?”

Profesor Mykoła Hnatowski (Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki w Kijowie) był jednym z gości konferencji Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia ”Jakim prawem...? Rzecz o prawie międzynarodowym po aneksji Krymu”. Dyskusję prowadził dr Sławomir Dębski (dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych).

 - Gdy doszło do agresji rosyjskiej na Krym, uznano szybko, że na ten problem trzeba spojrzeć z perspektywy prawa międzynarodowego – tłumaczył na spotkaniu w Warszawie Ernest Wyciszkiewicz z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Dodał, że tymczasem świadomość zasad tego prawa nie jest duża. CPRDiP postanowiło zatem zaprosić do dyskusji poważnych badaczy, w efekcie powstał zbiór opracowań na temat prawa międzynarodowego w odniesieniu do Krymu, aneksji tego terytorium przez Rosję i innych istotnych w odniesieniu do Krymu aspektów prawnych "The Case of Crimea's Annexation under International Law".

Gospodarz konferencji dodał, że zaproszono naukowców także do tego, by szukać rozwiązań prawnych problemu aneksji Krymu.

Narody Zjednoczone, Międzynarodowy Trybunał Karny, prawa człowieka …  

Dużym problemem jest, że Rosja, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, blokuje możliwe rozwiązania dotyczące sprawy Krymu. Dr hab. Karolina Wierczyńska, adiunkt w Zakładzie Prawa Międzynarodowego Publicznego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Naukmówiła, że nie mamy zbyt wielu instrumentów, by wyegzekwować odpowiedzialność za czyny Rosji. Można pozwać sprawców bezprawnych działań do międzynarodowego trybunału, ale to długo trwa. Można wystąpić z pozwami przeciwko poszczególnym osobom, które popełniają przestępstwa. Niektóre przestępstwa Rosji mogą też być kwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości.

Prof. Dino Kritsiotis z Uniwersytetu w Nottingham przestrzegał, że trzeba mieć w tej sprawie cierpliwość – jeśli  patrzymy na historię okupacji, widzimy, że niektóre z nich trwały dekadami. Przypomniał, że w kwestii Krymu istnieje też doktryna o historycznej konsolidacji półwyspu – ale to opinia zdecydowanej mniejszości.

Jak rozwiązać kwestię Krymu? Zdaniem prof. Kritsiotisa, potężną bronią jest izolowanie Rosji, a na zastosowanie tego narzędzia w dużym zakresie nikt jeszcze się nie zdobył. Ocenił, że Zachód powinien zdyscyplinować się bardziej w obliczu wyzwania ze strony dużego państwa. Prof. Kritsiotis zastanawiał się na też nad kwestią uwzględnienia kryptowalut takich jak bitcoin w dyskusji o sankcjach wobec Rosji.

Prof. Hnatowski wspomniał podczas spotkania, że Ukraina często i wyraźnie przypomina o statusie Krymu i Sewastopola. Jak stwierdził, Konwencja Genewska zakłada, że gdy państwo okupuje terytorium innego państwa  – oznacza to konflikt, nawet gdy nie napotyka zbrojnej siły. Ma tam zatem miejsce wojna. Dodał, że potrzebne są nowe środki, ale i te, które mamy teraz, są bardzo ważne, a efekty są w pewnym stopniu odczuwalne.

Prof. Mykoła Hnatowski zaznaczył, że Rosjanie powinni się wycofać z Krymu, zapłacić odszkodowanie i rekompensatę. Taki scenariusz nie wygląda niestety nazbyt realistycznie. Według profesora Hnatowskiego aneksja Krymu to było przestępstwo, ale też błąd, bo nie pozwala on na rozwój Rosji. Dodał, że niektórzy politycy tzw. niesystemowi w Rosji podnoszą  pomysł, że można zorganizować ”inne referendum”,  to jednak nie jest rozwiązanie. Przypomniał, że na Krymie ma miejsce przymusowy zaciąg do armii, doprowadza się do zmian w populacyji, są represje, prześladowania.

Według profesora Krym w pewnym momencie może okazać się za drogi i Rosjanie nie będą w stanie go zachować. Poprzednie głosowanie w tzw. referendum nie było legalne, przypomniał profesor, m.in. dlatego bo było pod okupacją wojskową Rosji i  nie odbywało się na bazie ukraińskiego prawa.

Przypominano również o Tatarach Krymskich, przeciw którym popełniane są czasem bardzo ciężkie zbrodnie.

Wspominano również o sprawie oligarchy Igora Kołomojskiego przeciw Rosji, w sprawie lotniska Belbek na Krymie. Firma Kołomojskiego miała tam obsługiwać ruch pasażerski. Pozwem zajął się Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy w Hadze.

Prawo międzynarodowe umożliwia rozwój cywlizacji

Prawnicy mówili też, jak według nich można rozumieć rolę prawa międzynarodowego we współczesnym świecie. Przypomniano, że właśnie obchodzimy rocznicę przemówienia z 14 punktami Thomasa Woodrowa Wilsona z  8 stycznia 1918 roku, które przedstawiało w orędziu do Kongresu. Narodziła się instytucja narodów zjednoczonych,  są międzynarodowe interwencje.

Prof. Mykoła Hnatowski powiedział, że prawo międzynarodowe dostarcza minimalny zakres zasad, pozwalających na współegzystencję państw, tym samym pomagając dbać o porządek publiczny. Z tych praw najważniejsze są Karta Narodów Zjednoczonych, powołująca ONZ i prawa człowieka. Prawo międzynarodowe dostarcza też rozwiązań na wypadek konfliktów, regulacji w zakresie handlu, Internetu. Dodał, że jest to wspólny mianownik różnych państw. Prawo międzynarodowe to również wspólne narzędzia, by rozwijać naszą cywilizację. – Prawo międzynarodowe to wielkie osiągnięcie cywilizacyjne – stwierdził profesor. Prof. Dino Kritsiotis przypomniał, że oprócz Karty, ważne są też inne zasady i dokumenty – na przykład ta reguła, że nie można odebrać terytorium za pomocą siły.

Dr Karolina Wierczyńska dodała, że prawo międzynarodowe zostaje ostania deską ratunku, gdy nie działa państwo. Daje nadzieję m.in. na sprawiedliwość i ukaranie przestępców.

Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia stara się  co miesiąc organizować dyskusje na ważne tematy z zakresu relacji polsko-rosyjskich i sytuacji w regionie.

Książka „The Case of Crimea`s Annexation Under International Law” została wydana niedawno prezz  Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk oraz Wydawnictwa Naukowego Scholar.

Opracowała Agnieszka Marcela Kamińska, portal PolskieRadio.pl

Źródło: www.polskieradio.pl 

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej