W Rosji mamy wielu partnerów, z którymi warto rozmawiać.

Wywiad z Ernestem Wyciszkiewiczem – dyrektorem Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

5 lat temu w Warszawie swoją działalność rozpoczęło Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, którego zadaniem jest m.in. inicjowanie i wspieranie działań podejmowanych na rzecz dialogu w stosunkach polsko-rosyjskich. Z okazji jubileuszu z dyrektorem Centrum, Ernestem Wyciszkiewiczem rozmawiał Żenia Klimakin.

Żenia Klimakin: 5 lat działalności to dobry moment na podsumowania. Co udało się zrobić w tym czasie?

Ernest Wyciszkiewicz: Po pierwsze badania naukowe – Centrum uruchomiło 6 projektów badawczych, które są istotne w kontekście nierozwiązanych kwestii w polsko-rosyjskiej i polsko-sowieckiej historii, m.in. rekonstrukcja tzw. białoruskiej listy katyńskiej, obława augustowska, los żołnierzy sowieckich na ziemiach polskich i inne. Będziemy kontynuować te prace. Po drugie, wydarzenia. Przez 5 lat zorganizowaliśmy niemal 130 otwartych spotkań dla publiczności: debat, wykładów, seminariów, krajowych i międzynarodowych konferencji. Po trzecie działalność wydawnicza – na naszym koncie jest 15 publikacji. Dzięki tym instrumentom możemy popularyzować wiedzę o Rosji i Polsce, w naszym kraju i za granicą. Po czwarte – i to rzecz o fundamentalnym znaczeniu – kontakty międzyludzkie, a to jest możliwe m.in. dzięki programowi „Polsko-Rosyjska Wymiana Młodzieży”. Podczas 4 edycji w wymianie wzięły udział już ponad 3 tysiące osób. Poprzez organizację otwartego konkursu wspieramy inne organizacje, które mają pomysły jak budować dialog polsko-rosyjski. Do tej pory z naszego wsparcia skorzystało niemal 50 podmiotów.

ŻK: Rozumiem, że dotychczasowe projekty będą kontynuowane?

EW: Jeśli chodzi o wymianę młodzieży, stypendia dla rosyjskich naukowców, działalność wydawniczą, chcemy utrzymać dotychczasową dynamikę. Muszę przyznać, że po aneksji Krymu przez Federację Rosyjską obawialiśmy się, że w Polsce spadnie zainteresowanie współpracą z organizacjami rosyjskimi, ale okazało się, że utrzymało się ono na dość wysokim poziomie. Niedawno zakończyliśmy przyjmowanie zgłoszeń do udziału w programie „Polsko-Rosyjska Wymiany Młodzieży” i okazuje się, że wpłynęło bardzo dużo aplikacji.

ŻK: Jednak w świetle wydarzeń na Krymie, wobec konfliktu zbrojnego zainicjowanego przez Rosję na Ukrainie często można było usłyszeć pytanie „czy warto kontynuować współpracę z Rosją?”. Co Pan o tym sądzi?

EW: Rosja jest bardzo niejednorodna. Nie chciałbym wpaść w pułapkę mówiąc, że prowadzimy dialog z Rosją jako państwem. W Rosji jest wiele grup społecznych, wielu ludzi, którzy różnie oceniają procesy zachodzące w Europie. Rozmawiamy z tymi Rosjanami, którzy chcą prowadzić dialog oparty na podstawowych wartościach. Mówiąc wprost taki dialog nie jest możliwy z każdym. Jeśli popatrzmy na propagandę, przepełnioną nastrojami antyzachodnimi, a często także antypolskimi, to pojawia się pytanie czy jest sens prowadzić dialog z tymi, którzy odpowiadają za taki przekaz? Nie jestem pewien, czy będzie to możliwe. Retoryka tych ludzi jest pełna fałszu i manipulacji. Niemniej jednak w Rosji mamy wielu partnerów, z którymi nie tylko można, ale także trzeba rozmawiać. Współczesna rosyjska elita w pewnym sensie stara się odizolować swój kraj i swoich obywateli od zewnętrznych wpływów. Jeśli byśmy zerwali kontakty z tymi, którzy myślą krytycznie, rozsądnie patrzą na sytuację w Rosji i nazywają rzeczy po imieniu, to działalibyśmy w interesie państwa rosyjskiego.

ŻK: Wspomniał Pan m.in. o działalności badawczej i obławie augustowskiej. Czy w Rosji spotkaliście się z wolą czy też z niechęcią do współpracy w tej dziedzinie?

EW: Wola może i jest, ale w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco pogorszyły się warunki do współpracy w tym obszarze. Wpłynęła na to wspomniana fala propagandy antyzachodniej i antypolskiej w Rosji. To z kolei ma negatywny wpływ na stosunek do polskich naukowców w rosyjskich archiwach. Niemniej jednak prace trwają. W ubiegłym roku strona rosyjska opublikowała na stronie internetowej Ministerstwa Obrony dokumenty o obławie augustowskiej. Tak więc dialog istnieje. Problem polega na tym, że w ostatnich latach Rosja zaczęła aktywnie wykorzystać politykę historyczną w stosunkach z krajami sąsiadującymi w celach propagandowych. W związku z tym, jeśli dany projekt nie pasuje do polityki historycznej Federacji Rosyjskiej pojawiają się problemy z uzyskaniem dostępu do dokumentów.

ŻK: Który z projektów Centrum szczególnie zapadł Panu w pamięć?

EW: Silne emocje towarzyszyły projektowi „Polsko-Rosyjska Szkoła pod Żaglami”, w ramach którego młodzi ludzie z Polski i Rosji dwa miesiące spędzili na morzu na pokładzie żaglowca „Pogoria”. Uczestnicy razem, uczyli się, gotowali i żeglowali. Po pierwszej edycji szkoły (do tej pory odbyły się trzy) zorganizowaliśmy spotkanie w Kaliningradzie dla uczestników projektu. Widząc jak silne więzi wytworzyły się między młodzieżą z Polski i Rosji zrozumieliśmy jak ważne przedsięwzięcie udało nam się przeprowadzić. Opowiadali nam jak zmienili się przez te dwa miesiące na morzu. Dzięki takim projektom mamy swego rodzaju ambasadorów, którzy w przyszłości będą na różnych poziomach budować dialog między naszymi narodami.

Źródło: www.radiopolsha.pl/

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej