fot. Krzysztof Wojciewski

Klęska polskiego wywiadu

- Decyzja o wydaniu rozkazu przygotowania sił radzieckich do wkroczenia na terytorium Polski została podjęta 7 września - mówi Sławomir Dębski, historyk, dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia

Dziś rocznica sowieckiego ataku na Polskę - 76 lat temu wojska ZSRR wtargnęły do naszego kraju od strony wschodniej. Czy to prawda, że mocarstwa zachodnie wiedziały, iż do tego ataku dojdzie?

Nie było tajemnicą, że III Rzesza używa argumentu nawiązania współpracy ze ZSRR po to, by zniechęcić mocarstwa zachodnie do przyjścia Polsce z pomocą po 1 września 1939. Posługiwano się nim jeszcze przed podpisaniem paktu Ribbentrop- Mołotow 23 sierpnia 1939. W Londynie, Paryżu i Warszawie zdawano sobie sprawę z tej taktyki. Gdy do podpisania paktu doszło, część informacji dotyczących jego treści została przekazana przez niemieckiego dyplomatę Hansa von Herwartha swojemu amerykańskiemu koledze. Takie informacje posiadała również dyplomacja włoska.

Czyli wszyscy wiedzieli, że po Niemcach Polskę zaatakują Sowieci?

Nie mamy do końca pewności, czy ta informacja doszła w Waszyngtonie do kręgów decyzyjnych oraz czy w ogóle Amerykanie się tymi informacjami z kimkolwiek podzielili. Nie można wykluczyć, że informacje o zawartości tajnego protokołu paktu Ribbentrop- Mołotow przynajmniej częściowo w kręgach służb wywiadowczych funkcjonowała.

Skąd te przypuszczenia?

Takie informacje docierały do strony fińskiej i do państw bałtyckich. Również w Polsce obawiano się, że za tym porozumiem kryje się coś więcej niż pakt o nieagresji między III Rzeszą a ZSRR. Ale polski wywiad nie miał konkretnej informacji na temat treści tajnego protokołu paktu. I to jest jedna z klęsk polskiego wywiadu na odcinku sowieckim, bo na odcinku niemieckim radzono sobie nieźle. Pomimo układu Ribbentrop-Mołotow Wielka Brytania sformalizowała gwarancje dla Polski - został zawarty układ sojuszniczy, który doprowadził do tego, że Hitler się zawahał i wstrzymał decyzje o agresji na Polskę. Poza tym niemiecka dyplomacja podjęła starania, by przekonać stronę radziecką, że zobowiązania podjęte 23 sierpnia pozostają w mocy.

Pozostają w mocy?

Niemcy nie byli pewni, czy po zawarciu układu sojuszniczego między Polską a Wielką Brytanią strona radziecka dotrzyma zobowiązań.

Dlaczego?

Niemcy uważali, że układ Ribbentrop -Mołotow jest posunięciem taktycznym i ma zniechęcić państwa zachodnie do udzielania Polsce pomocy. A ponieważ tak się nie stało, pojawiły się obawy, że plan wykorzystania Stalina i Związku Sowieckiego do zaszantażowania mocarstw zachodnich też się nie uda. Hitler był jedynym politykiem niemieckim, który w takiej sytuacji był zdolny rozpocząć wojnę. Większość wśród elity wojskowej i politycznej w Niemczech nie była przekonana do tego kroku.

Czy Hitler zakładał interwencję Sowietów w wojnie z Polską?

Na podstawie układu Ribbentrop-Mołotow żadnej tego rodzaju pomocy nie można było zakładać jako uzgodnionej. Strony podzieliły się w nim strefami wpływów w Europie Wschodniej, ale nie uzgadniano, w jaki sposób to porozumienie będzie realizowane. Po wypowiedzeniu przez Wielką Brytanię i Francję wojny III Rzeszy, niemiecka dyplomacja podjęła starania o zapewnienie sobie współpracy ze strony sowieckiej. Niemcy chcieli ich nakłonić, by wkroczyli do Polski i zajęli swoją strefę wpływów.

Dlaczego tak bardzo zależało Niemcom na sowieckiej agresji?

Siły zaangażowane w wojnę z Polską chcieli przerzucić jak najszybciej na zachód. Obawiali się, że Francja i Wielka Brytania rozpoczną ofensywę lądową i zagrożą bezpieczeństwu Rzeszy. Początkowo Ribbentrop wcale nie był przekonany, że Sowieci wkroczą. Próbował nakłonić Litwinów, by zajęli Wilno i Węgrów, by zajęli zagłębie naftowe pod Stanisławowem. Oba kraje odmówiły. Ale nie można wykluczyć, że kartą litewską i węgierską Ribbentrop chciał zaszantażować Stalina, przekazać mu wiadomość, że jeśli Sowieci nie wkroczą, to terytoria obiecane w pakcie wpadną w ręce kogo innego.

Dlaczego Sowieci czekali aż dwa tygodnie, do 17 września?

Decyzja o wydaniu rozkazu przygotowania sił do wkroczenia na terytorium Polski została podjęta 7 września. Data wkroczenia jeszcze nie była znana, pojawiła się 14 września. 9 września Niemcy poinformowali Sowietów, że zajęli Warszawę. Wówczas Mołotow powiedział Niemcom, że wkrótce zapadnie decyzja o wkroczeniu do Polski. Wtedy okazało się, że Warszawa w dalszym ciągu się broni. Ale dalsze naciski nie były już potrzebne, bo w okolicach 11 września Niemcy już wiedzieli, że Sowieci do Polski wkroczą.

Polski wywiad wiedział, że będzie inwazja ze wschodu?

Polski wywiad otrzymywał szczątkowe informację, pogłoski. Ale nie miał szczegółowej wiedzy na temat zamiarów Sowietów. Minister Spraw Zagranicznych Józef Beck, kiedy dowiedział się o układzie Ribbentrop- Mołotow rozesłał do placówek dyplomatycznych informację, że on niewiele zmienia. W dalszym ciągu Polska uważała, że to jedynie za element szantażu w stosunku do mocarstw zachodnich, by te nie pomogły Polsce i trzymały się z daleka od konfliktu niemiecko-polskiego.

Wywiad przeprowadziła Agnieszka Kalinowska.

Źródło: Rzeczpospolita, 17 września 2015 r.

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej