17/10/2015

Załoga Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami zakończyła swój tegoroczny rejs.

- Koniec przygody życia. Pakowanie i czyszczenie statku, a potem przekazanie go następnej załodze. Ostatnie pamiątkowe zdjęcia i dużo łez. Nikt nie chce wracać do domu, pomimo ciężkich warunków w jakich żyli przez ostatnie dwa miesiące. To kolejny dowód na to, że młodzież potrzebuje jasnych reguł i twardej ręki. Pokochali Pogorię i wielu z nich zapewne jeszcze na nią wróci. 

/ II oficer Zbigniew Bosek

 

16/10/2015

Rejs Pogorii zbliża się ku końcowi.

- Porto Santo Stefano na Monte Argentario. Kolejna przepiękna miejscowość położona na stoku gór. Wybieramy się z wizytą do Kapitanatu portu Guardia Costiera. Młodzież z uwagą wsłuchuje się w opowieści zastępcy komendanta o zadaniach tej służby. Poznajemy też ratowników, którzy jako pierwsi dotarli do tonącego na pobliskiej wyspie Giglio statku Costa Concordia.
Zwiedzamy także łodzie SAR, na których ich kapitanowie wprowadzają nas w świat technicznych szczegółach tych pojazdów.
/ II oficer Zbigniew Bosek

09/10/2015

Szczury lądowe stały się wilkami morskimi. Załoga Pogorii przeszła chrzest morski.

- Po raz drugi przecinamy południk zero i z tej okazji robimy młodzieży chrzest morski. W tajemnicy przed nimi przygotowujemy szereg atrakcji. Na początku ruszają na tor przeszkód gdzie muszą przeciskać się na leżąco między linami, co ułatwia im rozlany na pokładzie kisiel. Następnie mają wizytę lekarską, a później nachodzi czas na smaczną przekąskę przygotowaną przez kuka, która powoduje dziwne grymasy na twarzy młodzieży. Jeszcze trochę mazideł w różnych kolorach, kąpiel pod strumieniem węża strażackiego i wizyta w Urzędzie Morskim, gdzie otrzymują "kartę bezpieczeństwa" napisaną alfabetem Morse'a.

Tak przygotowani stają przed groźnym obliczem Neptuna i jego pięknej żony Prozerpiny. Odpowiadają na trudne pytania boga mórz, całują w nogę Prozerpinę i otrzymują swoje nowe, morskie imię, które odczytali z "karty bezpieczeństwa".
Uroczystość wręczenia certyfikatów potwierdza to doniosłe wydarzenie.
/ II oficer Zbigniew Bosek

04/10/2015

W Maladze załoga Pogorii odwiedza rosyjski żaglowiec Shtandart.

- Malaga powitała załogę Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami pochmurną pogodą. Pogoria zacumowała, ku uciesze Rosjan, obok rosyjskiego żaglowca Shtandart. To drewniana replika XVIII-wiecznego żaglowca. Właściciel i kapitan - Rosjanin zbudował go w Petersburgu sam wraz z garstką przyjaciół. Zadbano o wszystkie szczegóły - takielunek, maszty i wszystko to, co ponad pokładem zostało odtworzone z olbrzymią starannością. Kapitan Shtandarta złożył wizytę naszemu kapitanowi i zaprosił następnego dnia rano na odwiedziny tego wyjątkowego żaglowca. Młodzież, natomiast dostała zaproszenie na wejście na reje i rozmarlowanie żagli do wyjścia w morze. Chętni byli wszyscy. Praca poszła bardzo sprawnie i nikomu się nie chciało się schodzić. Przy okazji można było podziwiać Pogorię z 35-metrowych masztów innego statku.

/II oficer Zbigniew Bosek

02/10/2015

Dwa dni w Gibraltarze...

Załoga Pogorii obowiązkowo wybrała się na wycieczkę na Gibraltarską skałę. Szybkie półgodzinne podejście kamiennymi schodami. Dzieciaki liczyły od 1 do 700 by wspiąć się na sam szczyt. Widok zapierał dech w piersiach.

Pojawiły się też małpy- złodzieje i trzeba było uważać na plecaki. Po zejściu na dół młodzież miała czas wolny, a wieczorem Kapitan Baranowski zaprosił na opowieści o wcześniejszych edycjach Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami. 

/ II oficer Zbigniew Bosek

22/09/2015

Pogoria zawinęła do Porto Santo, niewielkiej wyspy w archipelagu Madery.

- Cumujemy w porcie Vila Baleira, największej miejscowości na wyspie. Rano odwiedziliśmy tutejszą szkołę, by po południu grupa portugalskich uczniów odwiedziła naszą. Po ich wizycie robimy na plaży turniej wacht. Sztafeta w czterech konkurencjach odbywa się z olbrzymimi emocjami. Po dogrywce wygrywa druga wachta w składzie: Arina, Avelina, Maja, Martyna, Arseniy, Bartosz, Michał i Pavel. 

/II oficer Zbigniew Bosek

Dalsza trasa to przepłynięcie Cieśniną Gibraltarską na morze Śródziemne. Wszystkie dni na morzu poświęcone są nauce przedmiotów szkolnych, a dni w portach to zwiedzanie i poznawanie innych kultur.

17/09/2015

Załoga Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami spędziła dwa dni w Cascais w pobliżu Lizbony - oceanarium, fado, plaża.

Najpierw przejażdżka kultowym tramwajem 28, a potem wizyta w oceanarium i spacer po mieście. Oglądamy mozaikowe elewacje domów i wnętrza kościołów. Na ulicach słychać muzykę fado. Pogoda do zwiedzania idealna - brak słońca i 20 stopni. Po południu doktor Miłosz bierze młodzież na plażę. Kąpiel w zimnym Atlantyku nie trwa długo. Żeby się rozgrzać wszyscy razem gramy mecz piłki nożnej. Wieczorem podnosimy kotwicę i ruszamy dalej. Nasz cel to Porto Santo w archipelagu Madery.

/ II oficer Zbigniew Bosek

12/09/2015

Spotkanie załogi Pogorii z Tomaszem Cichockim przed kolejną próbą opłynięcia samotnie kuli ziemskiej.

Start kapitana Tomaszaa Cichockiego do kolejnej, już trzeciej, próby opłynięcia samotnie kuli ziemskiej w kierunku wschodnim odbył się z portugalskiej miejscowości Leixões. To dlatego Pogoria zawinęła do tego portu.

Kapitan Tomasz Cichocki odwiedził Pogorię, spotkał się z młodzieżą i zjadł wspólną kolację. Nie zabrakło pamiątkowego zdjęcia załogi Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami z obydwoma kapitanami. 
Wieczorem, w marinie, polska i rosyjska młodzież pomogła kapitanowi Tomkowi przecumować jego jacht bliżej wyjścia z portu tak, aby łatwiej mu było oddać cumy i ruszyć w kolejną wyprawę. Następnego dnia Pogoria odprowadziła Tomasza Cichockiego na Atlantyk. Wypłynęli razem. Pogoria – z młodzieżą w paradzie rejowej, a tuż obok, już z postawionymi żaglami, na Delphii Glaspo - kapitan Cichocki. 

Jeszcze ostatnie życzenia „silnych wiatrów” i Glaspo znika za horyzontem.
/ II oficer Zbigniew Bosek

11/09/2015

Załoga Pogorii rzuca kotwicę w Leca de Palmeira w pobliżu Porto.

Nieoczekiwana wieczorna decyzja kapitana i dziś w nocy rzuciliśmy kotwicę w Leca de Palmeira w pobliżu Porto. Dziś rano szybkie sprzątanie, po którym sprawdziliśmy porządek w kubrykach i pontonami dostaliśmy się na ląd. Tylko 40 minut autobusem dzieliło nas od centrum Porto. Wachtami, pod opieką nauczycieli, młodzież ruszyła na zwiedzanie tego pięknego miasta. Wąskie uliczki,schodzące stromo do rzeki, a nad nimi dwupoziomowy most zbudowany przez ucznia Gustava Eiffela.  Wieczorem wracamy na statek, gdzie czeka nas wielka niespodzianka. /II oficer Zbigniew Bosek

09/09/2015

Osiem dni szalonej żeglugi za załogą Pogorii.

Mieliśmy świetne warunki: silny i korzystny wiatr. Na pokładzie nuda: lekcje, wachty, sprzątanie i jedzenie. Dni mijają szybko, a o niedzieli pamiętamy tylko dlatego, że na śniadanie jest jajecznica, a na obiad kurczak. W rejsowej edukacji nie ma przerw. Po dwóch tygodniach rejsu zaczynają być widoczne efekty naszej pracy nad młodzieżą. Grupa niezdyscyplinowanych młodych ludzi powoli zaczyna być sprawną załogą. - relacjonuje II oficer Zbigniew Bosek.

Przykładowy harmonogram dnia jednej wachty: 

06.30 pobudka
06.40 gimnastyka poranna
07:00 - 07.30 sprzątanie w kubrykach
07.30 - 08.30 śniadanie
08.30 - 13.20 lekcje (codziennie z wyjątkiem portów)
13.30 - 14.30 obiad
16:00 - 20:00 wachta nawigacyjna
18.30 - 19.30 kolacja
20:00 - 21.30 zajęcia pozalekcyjne
22.00 cisza nocna
04:00 - 08.00 wachta nawigacyjna

30/08/2015

Załoga Pogorii wyszła na ląd. Czas na zwiedzanie Szetlandów!

POGORIA

ПОГОРИЯ

Szetlandy - archipelag pagórkowatych, wiecznie zielonych wysp, praktycznie niezadrzewionych, ale bardzo pięknych krajobrazowo. Wybraliśmy się na południowy kraniec głównej wyspy archipelagu - Mainland, aby zobaczyć pozostałości po osadzie Wikingów w miejscowości Jarslhof. Osada położona nad samym brzegiem morza stała się nie tylko obiektem turystycznym, ale także plenerem fotograficznym. Młodzież  przy użyciu swoich ciał robiła żywe napisy i inne figury. Jeszcze dziś wieczorem, korzystając ze sprzyjających wiatrów ruszamy na południe. Przed nami dwa tysiące mil żeglugi i stracimy kontakt ze światem na minimum dwa tygodnie. - II oficer Zbigniew Bosek

29/08/2015

Po czterech dniach żeglugi załoga Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami wpłynęła do portu w Lerwick. 

- Mieliśmy sprzyjający wiatr od rufy dochodzący do 8 stopni w skali Beauforta. Silnie rozkołysane morze zdziesiątkowało załogę i mesa na posiłkach świeciła pustkami, a oficerowie musieli zmywać gary. Na pokładzie, natomiast brakowało miejsca - wszędzie leżała młodzież walcząca z choroba morską. Trzeciego dnia życie wróciło do normy i na twarzach młodych ludzi pojawił się uśmiech. Mistrz kambuza Sylwek dokonuje cudów aby zaspokoić nasze apetyty. Życie na pokładzie toczy się normalnie, rozpoczęły się lekcje, sprawdziany i prace bosmańskie. Regularne wachty trwają bez zakłóceń, gdyż choroba morska z nich nie zwalnia. - II oficer Zbigniew Bosek

28/08/2015

Załoga Pogorii płynie dzień i noc by już niedługo zacumować w porcie w Lerwick.

Zanim jednak młodzież Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami wypłynęła w morze musiała nauczyć się komend sterniczych w trzech językach - angielskim, polskim i rosyjskim. Oto niektóre z nich:

  • Hard to port/ Hard to Starboard; Ster prawo/ lewo na burtę; Руля вправо/ влево на борт
  • Steady as she goes, Keep her so; Tak trzymać; Так держать
  • Ten to Starboard; Zmienić kurs o 10 stopni w prawo/ lewo; Изменить курс на 10 гр. вправо/влево
  • Ready to jibe/ prepare to jibe!; Do zwrotu przez rufę!; Поворот через фордевинд!
  • Ease the sheets!; Poluzować szoty!; Раздернуть шкоты!
  • Engine stand- by!; Silnik w gotowości!; Машина готова!
  • Slow ahead/ astern; Mała naprzód/ wstecz; Малый вперед/ назад
  • Drop the anchor; Kotwicę rzuć; Отдать якорь

27/08/2015

Tak Pogoria z załogą Polsko-Rosyjskiej Szkoły od Żaglami dwa dni temu wychodziła w morze z portu w holenderskim IJmuiden.

Teraz żaglowiec płynie w kierunku Lerwick, a my trzymamy kciuki, żeby podroż obyła się bez sztormu!

25/08/2015

Załoga III Polsko-Rosyjskiej Szkoły od Żaglami wyszła w morze!

Zapraszamy do śledzenia pozycji Pogorii na: live.adventuretracking.com/pogoria

Wyszliśmy w morze, wieje siódemka, spora fala. Stawiamy grotsztaksla, dwa kliwry i dwa marsle. Młodzież chętnie pracuje pod okiem swoich oficerów. Pierwsze ofiary choroby morskiej wiszą na relingach. Płyniemy do Lerwick, Przez najbliższe pięć dni nie będzie z nami kontaktu. - relacjonuje II oficer Zbigniew Bosek

24/08/2015

Polsko-Rosyjska Szkoła pod Żaglami wzięła udział w Sail Amsterdam! 

Co pięć lat żaglowce z całego świata odwiedzają miasto i cumują w porcie, by każdy zainteresowany żeglarstwem mógł odwiedzić pokład żaglowca. Później wszyscy razem wypływają na szerokie wody i biorą udział w oficjalnej paradzie.

Na wysokości trybuny honorowej słyszymy wystrzał armatni, a potem słowa powitania dla Pogorii i Mazurek Dąbrowskiego. Młodzież ubrana w nasze rejsowe koszulki ustawia się do parady burtowej. Po minięciu trybuny kapitan wydaje rozkaz "Wszyscy na reje!" W ciągu kilkunastu minut 32 dziewcząt i chłopców wdrapuje się na 35-metrowy fokmaszt i ustawia się do parady rejowej ku wielkiemu zadowoleniu obserwujących nas Holendrów. - relacjonuje II oficer Zbigniew Bosek

23/08/2015

Polsko-Rosyjską Szkołę pod Żaglami czas zacząć! Młodzież z Polski i Rosji dotarła do Amsterdamu, skąd niedługo wypłynie w rejs. 

Młodzież z Rżewa (obwód twerski) przyjechała do Warszawy, skąd wraz z Polakami udała się w podróż do Amsterdamu, gdzie na całą załogę czekała już Pogoria.

Zanim jednak wszyscy wyruszyli do Holandii, rosyjską młodzież w siedzibie Centrum przywitał Dyrektor Sławomir Dębski i Kapitan Krzysztof Baranowski.

W pierwszych słowach Dyrektor Dębski pogratulował uczniom zwycięstwa w kwalifikacjach i życzył wytrwałości podczas rejsu. 

Wierzę, że Polsko-Rosyjska Szkoła pod Żaglami pozostanie w waszej pamięci do końca życia, ale przede wszystkim, mam nadzieję, że dzięki niej zdobędziecie przyjaźnie, a one przerodzą sie w długoletnią, polsko-rosyjską współpracę. - powiedział Dębski.

Kapitan Krzysztof Baranowski, natomiast sprawdził umiejętność wiązania węzłów żeglarskich, przepytał młodzież z nazw żagli po angielsku, gdyż to właśnie ten język jest oficjalnym na pokładzie Pogorii. 

W kolejnym dniu do Warszawy dotarła polska młodzież. Wszyscy zebrali się na Placu Defilad pod Pałacem Kultury i Nauki, skąd autokarem, zapakowanym po brzegi jedzeniem, wyruszyli w drogę do Amsterdamu.

Do stolicy Holandii cała załoga dojechała nad ranem i swoje pierwsze kroki skierowała na Pogorię. Teraz młodzież czeka szkolenie ze stawiania żagli, z poruszania się po pokładzie, po rejach i już niedługo wyruszy w rejs dookoła Europy.

19/06/2015

Skład załogi młodzieżowej mamy ustalony. Czas podzielić się na wachty. Oto załoga Polsko-Rosyjskiej Szkoły pod Żaglami 2015, która popłynie wraz z kapitanem Krzysztofem Baranowskim w rejs atlantycki 23 sierpnia.

Łatwo na pewno nie będzie, ale jak pokazuje wieloletnie doświadczenia kapitana – morze jest najlepszym nauczycielem. 

Tegoroczne kwalifikacje do kolejnej Szkoły Pod Żaglami odbyły się: po stronie rosyjskiej w Rżewie (Obwód twerski), a po stronie polskiej w Giżycku.

Na pokład trafią najlepsi - zasłużeni w pracy w wolontariacie i ci w najlepszej formie fizycznej. Warunki kwalifikacji były podobne po oby stronach: bieg na 400 m, pływanie na 50 m, podciąganie na drążku (minimum 3 razy) i test z angielskiego, który jest językiem pokładowym i wykładowym.

Z ponad 120 piętnastolatków eliminacje wyłoniły po 8 dziewcząt i po 8 chłopców z Polski i Rosji. 23 sierpnia 2015 r. 32 nastolatków popłynie w rejs wokół Europy.

Pomyślnych wiatrów!

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej