Wiceszef MSZ: "Atak w Salisbury był atakiem na bezpieczeństwo mieszkańców całej Europy. Stąd solidarna akcja wydalania rosyjskich dyplomatów"

Atak w brytyjskim Salisbury był atakiem na bezpieczeństwo mieszkańców całej Europy, stąd solidarna akcja wydalania rosyjskich dyplomatów z państwUE i krajów będących poza tą organizacją — oświadczył w poniedziałek w Kijowie wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

W związku ze sprawą Siergieja Skripala Polska uznała za persona non grata czterech rosyjskich dyplomatów. Cichocki, poproszony przez PAP o komentarz w tej sprawie, oświadczył, że wydalenie Rosjan to kwestia bezpieczeństwa narodowego.

Stało się dobrze, bo nie będą te osoby, akredytowane (w Polsce - PAP) jako dyplomaci, szkodzić naszemu bezpieczeństwu narodowemu, ale też staliśmy się częścią solidarnej akcji. Trzeba podkreślić, że jednocześnie te decyzje ogłosiło wiele państw Unii Europejskiej i spoza niej

— powiedział.

Atak w Salisbury nie jest sprawą dwustronną brytyjsko-rosyjską; to jest atak na bezpieczeństwo mieszkańców Europy i jako taki powinien być traktowany. Jeśli chcemy upewnić mieszkańców Europy, że mogą żyć bezpiecznie, to musimy solidarnie i w sposób zdecydowany przeciwstawiać się takim incydentom, jak w Salisbury

— podkreślił Cichocki.

Wiceminister złożył w poniedziałek jednodniową wizytę w Kijowie, gdzie wraz z wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy Wasylem Bodnarem uczestniczył w debacie „Po bezprawiu. Okupacja Krymu i jej konsekwencje polityczne i prawnomiędzynarodowe”. Cichocki oświadczył, że w sprawie Krymu Polska nastawiona jest na działania długodystansowe, których celem jest poprawa jakości życia na terenach znajdujących się pod kontrolą Ukrainy.

Przede wszystkim chcemy skupić więcej uwagi na reformach i poprawie jakości życia na Ukrainie. W momencie, kiedy Ukraińcy mieszkający po drugiej stronie linii kontaktu, po drugiej stronie linii demarkacyjnej zobaczą, że Ukraina jako państwo jest sukcesem, to złudzenie „ruskiego miru” zniknie, osłabnie

— powiedział.

Warszawa - mówił wiceminister - współdziała również z Ukrainą w sprawie polityki sankcyjnej wobec Rosji.

Chcemy także pomóc we współpracy z Ukrainą w udoskonaleniu polityki sankcyjnej, aby okupacja stawała się dla Rosji coraz bardziej kosztowna. Tutaj znów nikt nie udaje, że oczekujemy efektu w tym roku, za rok, czy dwa; to może potrwać, ale to jest nasze stanowisko, które nie ulega zmianie. Nie ma takich warunków, pod którymi pogodzilibyśmy się z rosyjską nielegalną okupacją

— zapewnił Cichocki.

Debatę, która odbyła się w Akademii Dyplomatycznej Ukrainy, zorganizował Polski Instytut Spraw Międzynarodowych i Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Przyczynkiem do dyskusji była wydana niedawno przez te dwie instytucje książka „The Case of Crimea’s Annexation Under International Law”.

as/Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Źródło: wpolityce.pl/

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej