- Sprawca zbrodni musi ją sobie jakoś wytłumaczyć, znaleźć dla siebie usprawiedliwienie. Bo inaczej - jak dalej żyć? - pytał retorycznie Nikita Pietrow, autor książki "Poczet katów katyńskich".

- Większość traktowała mordowanie polskich oficerów jako "ciężką pracę", co oczywiście wiązało się z dehumanizacją ofiar. Powszechne było też przekonanie o winie zabijanych żołnierzy - wyjaśniał rosyjski badacz. - Tym większy był szok, gdy po zakończeniu wojny Związek Radziecki nazwał te działania "zbrodnią" i przypisał ją nazistom - dodał.

Po tym przełomie wśród katyńskich katów pojawiły się pijaństwo i samobójstwa. Ale czy na pewno wynikały one z wyrzutów sumienia?

Zapraszamy do słuchania audycji

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą 
Prowadzi: Grzegorz Ślubowski
Data emisji: 30.11.2015
Godzina emisji: 18.00

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej